Prezydent Matyjaszczyk nie działa dla szybkiego rozwoju miasta

25 kwietnia 2012
Poniższy tekst jest komentarzem na prośbę „Gazety Wyborczej”

Dotychczasowe rządy prezydenta Matyjaszczyka są bardzo słabe. My jako obecny klub Wspólnoty patrzymy na te rządy przede wszystkim przez pryzmat gospodarki a w tym zakresie prezydent działa jakby nie rozumiał co daje podstawy szybkiego rozwoju. Np. w połowie zeszłego roku ograniczył ilość środków na tworzenie miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego, a przecież bez tych planów nie ściągniemy żadnego inwestora, bo zanim przejdzie przez długą procedurę wynikającą z braku planów to już dziesięć razy się zniechęci. Jedyny sensowny pomysł jaki miał miejsce ostatnio, po ponad roku całkowicie straconym dla gospodarki, odnosi się do ulg dla inwestorów tworzących miejsca pracy – tylko, że ten projekt został złożony po konferencji prasowej Wspólnoty, gdzie wyraźnie się tego domagaliśmy. Natomiast częste podróże do Chin na niewiele się zdadzą, bo to Chińczycy zachęcają polskie firmy do inwestowania w ich kraju.

W zakresie inwestycji miejskich warto przypomnieć, że wszystkie większe inwestycje, które w mieście się dzieją to zasługa rządów Wspólnoty sprzed kilku lat i pozyskania bardzo dużych środków unijnych. Oby tylko prezydent potrafił te środki wykorzystać bo np. dokończenie remontu filharmonii strasznie się przedłuża. Warto też pamiętać, że prezydent Matyjaszczyk przejął miasto w niezłej kondycji finansowej o czym nie tak dawno temu na łamach „Gazety Wyborczej” pisano w tekście redakcyjnym.

Jesteśmy też przeciwni wykorzystywaniu miasta do realizacji ogólnopolskiego programu lewicy. Władze miasta nie powinny zajmować się np. „in vitro”. Prezydent musi tworzyć jak najlepsze warunki do rozwoju gospodarczego, żebyśmy mieli więcej w budżecie z podatków na lepsze drogi i poprawę we wszystkich dziedzinach.

O słabych rządach prezydenta Matyjaszczyka i nie tylko

18 stycznia 2012

Zapraszam do obejrzenia mojej rozmowy na temat budżetu Częstochowy, która była wyemitowana przez TV Orion.

http://www.tvorion.pl/index.php?action=show_news&idNews=9555

Ocena budżetu Częstochowy na 2012 r.

31 grudnia 2011

Projekt budżetu na rok 2012 zaproponowany przez prezydenta Krzysztofa Matyjaszczyka jest zdaniem Wspólnoty Samorządowej złym budżetem i potwierdza po raz kolejny brak programu rządzenia miastem. Niestety budżet został uchwalony głosami klubów – SLD i PO oraz części klubu PIS. Cały klub Wspólnoty Samorządowej głosował przeciw.
Naszym zdaniem podstawowe wady tego budżetu to:
- brak nowych zadań dających podstawy pod przyszły rozwój gospodarczy Częstochowy. Brakuje jakichkolwiek wydatków związanych z budową np. nowej strefy gospodarczej, na planowanie przestrzenne przeznacza się niewielkie wydatki, brak jakichkolwiek ambitnych projektów np. dot. koordynacji współpracy biznesu i szkół wyższych w związku z powstawaniem nowoczesnych technologii;
- zasadniczo brak wydatków inwestycyjnych w dzielnicach poza centrum miasta, co także grozi marnotrawstwem środków w związku z tym, że są już wykonane projekty (np. projekt sali gimnastycznej przy gimnazjum nr 7 na Rakowie czy budowa ulicy Gdańskiej na Lisińcu) przy jednoczesnych błędnych decyzjach takich jak przebudowa wiaduktów na DK1 finansowana wyłącznie z własnych środków za 12 mln zł podczas gdy na DK 1 powinniśmy bezwzględnie pozyskać środki przynajmniej w połowie z Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad ponieważ DK 1 to krajówka a nie droga lokalna;
- dalsze zadłużanie Częstochowy – przewidywane zadłużenie na koniec bieżącego 2011 roku wyniesie 385 mln złotych czyli 1620zł per capita, jeśli zrealizujemy proponowany przez prezydenta budżet zadłużenie wzrośnie na koniec 2012 roku do 420 mln zł i wyniesie 1767 na głowę mieszkańca; Naszym zdaniem branie kredytów miałoby sens gdybyśmy środki inwestowali w instrumenty rozwoju gospodarczego w przeciwnym razie jest to tylko topienie miasta w kredytach.
- dzielenie pieniędzmi po uważaniu – np. radykalne obcięcie środków na OPK Gaude Mater (prawie o połowę) co grozi zniszczeniem festiwalu Gaude Mater, który ma największy wkład w promocję Częstochowy na arenie ogólnopolskiej a jednocześnie struktura ta przyciąga dużo środków zewnętrznych za co już została ukarana obcięciem dotacji pod koniec mijającego roku – w myśl zasady: skutecznych i ambitnych należy ukarać;
- sztuczki medialne mające naszym zdaniem przykryć brak istotnej koncepcji na rozwój miasta (takie jak np. tablety i e-booki – poziom finansowania pozwoli na ich zapewnienie trzem klasom w całym mieście).
Pozytywny aspekt budżetu to utrzymanie w miarę wysokiego wskaźnika inwestycyjnego na poziomie 24,6%, tyle że wskaźnik ten wynika przede wszystkim z inwestycji finansowanych z środków unijnych pozyskanych przez poprzedników a nie przez prezydenta Krzysztofa Matyjaszczyka.

Czy SLD musi mieć też przewodniczącego rady miasta???

24 listopada 2011

Ręce opadają, ale wygląda na to, że nie ma innego wyjścia. Od początku starałem się zmontować koalicję PO, PIS i Wspólnota. Taka koalicja miałaby większość w radzie miasta – 18 na 28 mandatów! Nie byłoby tak, że SLD mając nieco ponad 1/3 mandatów może robić co chce. Niestety zabiegi okazały się bezskuteczne. Jako radni Wspólnoty proponowaliśmy nasze poparcie dla kandydata PO lub PIS lub ewentualnie naszego kandydata czyli moją skromną osobę – oczywiście pod warunkiem zgodnego głosowania trzech klubów. Czyli potencjalnie byliśmy otwarci na każdą opcję poza lewicową. Niestety PIS uparł się, że musi mieć swojego przewodniczącego (choć proporcje mandatów w radzie są następujące: PO 9, PIS 5, Wspólnota 4), PO, co trochę bardziej zrozumiałe z uwagi na wielkość klubu, również uparła się przy swoim kandydacie. Na dodatek kandydat PO w końcu się wycofał i natychmiast z uśmiechem poklepał po plecach kandydata SLD – żeby nie powiedzieć wręcz uściskał. W tej sytuacji musiał wygrać kandydat SLD. Cała władza w ręce ludu – ludu lewicowego.

Odniosłem wrażenie, że chyba ani PIS ani PO nie chciało konfrontacji z SLD. Może ktoś zgadnie dlaczego? (przy okazji zapraszam do dyskusji na moim profilu na facebook’u). Kto chodzi na sesje rady miasta ten wie, że prócz Wspólnoty nie ma żadnej normalnej opozycji względem nieudolnych rządów Matyjaszczyka i tak będzie dalej – ręce opadają…. A jednak trzeba zacytować wiersz „Testament mój” Juliusza Słowackiego: „Lecz zaklinam – niech żywi nie tracą nadziei!”

Dziękuję za poparcie w wyborach

4 listopada 2011

Pragnę bardzo serdecznie podziękować wszystkim którzy wspierali moją kampanię wyborczą do Senatu Rzeczpospolitej Polskiej. Osiągnięty wynik w postaci ponad 12 tysięcy głosów i trzecie miejsce to spory sukces w sytuacji w której kolejny raz w dużym stopniu wyborcy kierowali się preferencjami dla dużych partii. Przegrana z szyldami dwóch największych partii nie przynosi ujmy i daje nadzieję na przyszłość. Lepszy wynik od SLD, dużo lepszy od pozostałych kandydatów bezpartyjnych nastraja optymistycznie. Głosy wszystkich moich wyborców jak i osób, które mówiły, że bardzo pozytywnie oceniają moje kompetencje jednak akurat w wyborach do parlamentu chcą zagłosować na kandydatów partyjnych, są dla mnie wielkim zobowiązaniem na przyszłość.

Z wdzięcznością pozdrawiam

Konrad Głębocki